VIII Zjazd Absolwentów studiów „Polityka ochrony środowiska – ekologia i zarządzanie”

W Tucznie odbył się już ósmy zjazd absolwentów studiów podyplomowych „Polityka ochrony środowiska – ekologia i zarządzanie”, prowadzonych przez Akademię Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Inicjatorem tych studiów był śp. prof. Jan Szyszko.

Spotkanie rozpoczęła Msza św. w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Tucznie. Przewodniczył jej ojciec dr Zdzisław Klafka, prof. AKSiM Rektor toruńskiej akademii.

– Pogłębiamy naszą wiedzę i łączymy „Fides et Ratio”.  Początek naszych spotkań to zawsze Eucharystia, gdzie najpierw idziemy do źródła mądrości – do Stwórcy. Właśnie tu jest to szczególne środowisko, gdzie nie tylko dyskutujemy, ale możemy podziwiać przyrodę, możemy ją odkrywać – mówił o. dr Zdzisław Klafka.

Zjazd odbył się w prywatnej stacji badawczej w Tucznie założonej przez śp. prof. Jana Szyszko. Jego żona Krystyna z radością gości co roku absolwentów i wykładowców.

– Ta uczelnia, te studia, dały pewną wiedzę, umiejętności, ale jeszcze potrafiły zjednać ludzi. Taka więź między państwem powstała, że spotykacie się i że chcecie się spotykać. To jest ogromna wartość – podkreśliła wdowa po profesorze.

To bardzo ważne, że absolwenci tego wyjątkowego kierunku chcą się spotykać i pogłębiać swoją wiedzę – wskazał prof. Roman Niżnikowski ze Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. prof. Jana Szyszko.

– Coroczne spotkania prowadzą do wymiany myśli. Przecież tutaj się zjeżdżają ludzie z całego kraju. Mają swoje problemy. Można spokojnie je przedstawić, przedyskutować i przyjąć jakiś kierunek działania – podkreślił naukowiec.

Wiedza i miłość do przyrody, które przekazał śp. prof. Jan Szyszko, przynoszą owoce – przyznał absolwent i współorganizator zjazdu, Leszek Tokarczyk.

– Na co dzień wszyscy ci, którzy skończyli te studia, wykorzystują wiedzę, którą nabyli w trakcie tych studiów – zaznaczył Leszek Tokarczyk.

Każdemu zjazdowi towarzyszy konferencja naukowa. W tym roku była poświęcona kryzysom, z jakimi mierzą się polskie lasy i pszczelarstwo. Odpowiadają za nie rządzący – wskazał poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości, wychowanek śp. prof. Jana Szyszko.

– Rzekomo pszczoła miodna jest problemem dla ochrony przyrody, że polskie lasy są wyłączane z użytkowania, ze zrównoważonej gospodarki leśnej. Tych tematów jest bardzo dużo i to jest bardzo ważne spotkanie. Cieszę się, że jest taka duża frekwencja – mówił parlamentarzysta.

Obecny rząd dąży do wyłączenia ze zrównoważonej gospodarki leśnej ponad 20 proc. Lasów Państwowych. To poważne zagrożenie dla przyszłości Państwowego Gospodarstwa Leśnego oraz skutecznej ochrony przyrody w Polsce. Odbija się to też na przemyśle drzewnym i jego pracownikach – o czym na konferencji mówił Bartosz Masiewicz, właściciel zakładu usług leśnych.

– Generalnie sposób wprowadzenia, prędkość tych zmian, zdestabilizowały naszą pracę. Dialog z ministerstwem jest iluzoryczny. Oni twierdzą, że ten dialog jest. Wybiórczo rozmawiają z pewnymi grupami, a nas lokalnie w zasadzie omijają – zwrócił uwagę Bartosz Masiewicz.

Resort klimatu i środowiska nie prowadził też konstruktywnego dialogu z pszczelarzami i naukowcami zajmującymi się pszczołami. Ministerstwo chciało uznać pszczołę miodną za gatunek inwazyjny. Propozycje krytykował na konferencji pszczelarz Kamil Baj.

– [Pszczoła miodna – radiomaryja.pl] jest bardzo specyficznym gatunkiem, który potrzebuje dużych masowych pożytków, czyli kwitnienia roślin i ma rolę nie do zastąpienia przy pozyskiwaniu miodu towarowego, który jest częścią naszego bezpieczeństwa żywnościowego, nie mówiąc już o zapylaniu upraw – zaznaczył pszczelarz.

Szkodliwe dla polskiej przyrody działania rząd podejmuje wbrew nauce oraz wieloletniemu doświadczeniu polskich leśników.

RIRM /fot. X/Paweł Sałek

Zostań logopedą – wybierz studia podyplomowe w AKSiM

Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu serdecznie zaprasza na 2-letnie (czterosemestralne) studia podyplomowe na kierunku Logopedia ogólna.

Głównym celem studiów jest przygotowanie absolwenta do prowadzenia rzetelnej diagnozy i wysoce skutecznej terapii logopedycznej zaburzeń artykulacyjnych dzieci, młodzieży i dorosłych. Studia z Logopedii ogólnej stanowią kompendium wiedzy z zakresu logopedii, pedagogiki, psychologii, medycyny, lingwistyki oraz wyposażają absolwenta w praktyczne umiejętności, które z pewnością przydadzą się w kontakcie z pacjentem.  Program studiów obejmuje 600 godz. zajęć, w tym 120 godzin praktyk.

Studia podyplomowe z Logopedii ogólnej w AKSiM to m.in.:

Zajęcia odbywają się w wybrane weekendy w siedzibie uczelni oraz w formie online (studia hybrydowe).

!! UWAGA – WAŻNA INFORMACJA !!

Zostań logopedą na dotychczasowych zasadach – czas ucieka! ⏳

Rozpoczęcie studiów podyplomowych z logopedii właśnie teraz to najlepsza decyzja zawodowa, która uchroni Cię przed skutkami nadchodzących, restrykcyjnych zmian w prawie. Planowane regulacje w ramach Ustawy o zawodzie logopedy zakładają bowiem całkowite zamknięcie ścieżki podyplomowej jako sposobu na uzyskanie podstawowych kwalifikacji logopedycznych i ograniczenie kształcenia wyłącznie do 5-letnich studiów magisterskich. 

Nie czekaj, aż przepisy zamkną Ci drogę do kariery. Zainwestuj w przyszłość i zapisz się już dziś!

Kształcimy zwiastunów prawdy

„Nasz Dziennik”, Sobota-Niedziela, 22-23 sierpnia 2026, Nr 194 (8665) – Magazyn – STUDIA DLA AMBITNYCH

Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, założycielem i dyrektorem Radia Maryja, rektorem–założycielem Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Krzysztof Gajkowski
 

 Akademia Kultury Społecznej i Medialnej (wcześniej Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej) w Toruniu istnieje już w Polsce od 25 lat.
– Gdy pracujemy intensywnie, czas szybko biegnie. Tak jest zawsze, gdy skupiamy się na bieżących zadaniach, jakie przed nami stoją. Dlatego minione 25 lat istnienia naszej uczelni minęły mi jak jeden dzień. Uczelnia, kształcenie młodych ludzi, formacja, jaka się w niej odbywa, to bardzo ważne zadania, które wymagają dużo uwagi.

Zacznijmy więc od początku. Co zainspirowało Ojca do założenia uczelni?
– Idea założenia uczelni pojawiła się zbieżnie z powstaniem Radia Maryja. Nie wystarczy bowiem mieć media – nie wystarczy studio, sprzęt do nagrywania i aparatura nadawcza służąca do przekazywania słowa. Wydawnictwa, drukarnie i telewizja to nie wszystko, potrzebni są ludzie, którzy podejmą się misji głoszenia prawdy. Najważniejsi w tym wszystkim są świadkowie prawdy.
   Od czasów II wojny światowej i okupacji – tak niemieckiej, jak i sowieckiej – nie mieliśmy w Polsce niezależnych mediów. W czasie przemian politycznych początku lat dziewięćdziesiątych wszystkie media i uczelnie poddane były intelektualnie i duchowo marksizmowi. Imperium zła ze swoją ideologią chciało być wszędzie wokół nas, a my chcieliśmy się z tego wydostać – zarówno intelektualnie, jak i duchowo. Żeby to było możliwe, potrzebowaliśmy działać. Nie wystarczy wiedzieć, że zło jest brakiem dobra. Potrzeba budować struktury prawdy, dobra i piękna, czyli cywilizację chrześcijańską.

Polska potrzebowała wolnych mediów i niezideologizowanych studiów wyższych?
– Media pozwalają na multiplikację dobra. Gdy spotykam się z wartościowym człowiekiem, gdy rozmawiam z nim i razem zbliżamy się do prawdy, to skutek jest dobry tylko dla nas dwóch, ale gdy naszą rozmowę słyszy cały kraj, gdy ludzie mogą do nas telefonować i uczestniczyć w tej rozmowie, wówczas to dobro się multiplikuje. Radio Maryja otworzyło możliwość spotykania się z ludźmi pomimo dzielących nas odległości, m.in. dzięki otwartemu telefonowi pozwoliło ono dzielić się prawdą, dobrem i miłością z innymi.
   Żeby móc skutecznie to robić, potrzeba mieć dobry zespół radiowców, dziennikarzy, ludzi z pasją i z wartościami. Myśląc o sytuacji mediów w Polsce i na świecie, chcieliśmy kształcić zwiastunów prawdy. Dlatego właśnie powstała Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, obecnie Akademia.
   Gdy po przemianach z początku lat dziewięćdziesiątych Polska odzyskiwała niepodległość, prawa strona naszego Narodu i Kościół nie miały swoich mediów. Założeniu Radia Maryja, a potem uczelni wyższej przyświecała myśl, że chcemy pomóc Polsce i Kościołowi. Święty Jan Paweł II wołał do nas za św. Pawłem: głoście Ewangelię na dachach! My chcieliśmy i chcemy nadal to robić.

Polska szczególnie potrzebuje dziś prawdy ewangelicznej.
– Żyjemy w czasach postprawdy. Wokół nas obowiązuje modernistyczna zasada: prawdą jest to, że nie ma prawdy. My jednak wiemy, że to fałsz. My słuchamy Jezusa Chrystusa i Kościoła i dzięki temu wiemy, że jest prawda, i wiemy, jak do niej dotrzeć.
   Zawsze trzeba głosić prawdę. Zadanie to w sposób naturalny wpisane jest w funkcjonowanie uczelni wyższych – a więc potrzebna jest nam w Polsce Akademia Kultury Społecznej i Medialnej. Słowo „Kultura” w tej nazwie jest celowym odwołaniem do kształcenia charakteru, do wychowania, żeby nikt nie pomyślał, że nasza uczelnia to tylko przekaz informacji. Wyłącznie zdobycie wiedzy nie jest jeszcze – jak wielu myśli – dobrym wykształceniem. Inteligencja i wiedza to zbyt mało. Potrzebne są formacja, kultura osobista. Studia – poza przekazywaniem informacji – mają kształtować wolę i system wartości. W naszej uczelni nie mamy wątpliwości, o jakie wartości chodzi: wiara, rozum, Ojczyzna. To jest kręgosłup naszej Akademii.
   Wiara w Pana Boga – Jezusa Chrystusa nadaje sens naszemu życiu, naszej pracy i wszelkim aktywnościom. Rozum to gotowość do podjęcia trudu odkrywania prawdy i przekazywania jej innym. Ojczyzna to przyjęcie i uszanowanie dziedzictwa naszych przodków, którzy krew przelewali, abyśmy mogli dziś być Polakami. Tymi zasadami żyjemy i przekazujemy je młodzieży. Bez nich zatracimy naszą tożsamość.
   Uczelnia powstała dzięki Rodzinie Radia Maryja. Nie mieliśmy nic, a powstała placówka kształcąca wspaniałych ludzi. Nie było o to łatwo. Decyzje zapadały pod koniec rządów AWS-u. Wydawało się, że żyjemy w wolnym kraju, a pozwolenie na otwarcie uczelni nie zostało nam wydane bez rzucania kłód pod nogi. Pamiętam ten czas. Ministerstwo Edukacji i Nauki odciągało podjęcie pozytywnej decyzji. Pozytywną opinię wystawił nam ks. abp Stanisław Wielgus – ówczesny przewodniczący Rady Naukowej KEP i wieloletni rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W swojej opinii przekazanej ministerstwu napisał, że nasza uczelnia jest potrzebna Polsce, ponieważ wypełni ona pustą przestrzeń wyższych uczelni prywatnych kształtujących dziennikarzy i odwołujących się do katolickiego systemu wartości. Takich uczelni nie było. My byliśmy tutaj pionierami. Ostatecznie zgodę dostaliśmy i rozpoczęła się budowa uczelni. Nauczanie zaczęliśmy od studiów pierwszego stopnia – studiów licencjackich. Później otrzymaliśmy możliwość kształcenia także magistrów.

To były potrzebne trudy. Świadectwem tego są absolwenci budujący życie na wierze i wartościach.
– Tak. Z perspektywy czasu widzimy, jak dobre to były decyzje. Wówczas nie było dobrze, ale teraz żyjemy w epoce szaleństwa odrzucania rozumu. Badacze aktualnej kondycji intelektualnej ludzi mówią nawet o zjawisku „uśmiercania rozumu”. Poprzez techniki manipulacji oducza się ludzi używania rozumu, a tym samym się ich zniewala. Droga, którą podążamy, jest straszna i prowadzi do systemu totalitarnego. Technika pozwala ten system uczynić perfekcyjnym, tak żeby nikt nie mógł z niego uciec. I my mamy stać z boku i patrzeć? Nie! Budowaliśmy i budujemy dalej struktury dobra. W naszej uczelni do rozumu się odwołujemy i na nim budujemy. My stawiamy na ludzi, aby byli wierzący, mądrzy i kochali Ojczyznę. W nich nadzieja, że system totalitarny w naszym państwie się nie domknie.

W budowaniu struktur dobra uczestniczą już nie tylko dziennikarze po AKSiM, ale także prawnicy, politolodzy, informatycy, pielęgniarki, pracownicy służby medycznej – już niebawem także i lekarze – oraz wiele osób po specjalnościach z oferty studiów podyplomowych.
– W toczącej się walce o duszę człowieka i duszę naszego Narodu najważniejszyjest człowiek. Na każdym stanowisku, w każdym zawodzie potrzebujemy ludzi prawych, uczciwych i dobrych. Nasi studenci idą w świat, sami wybierają swoją ścieżkę, ale wyruszają z tym doświadczeniem wiary, uzbrojeni w wartości i uwrażliwieni na godność każdego człowieka, którego spotkają. Czy to informatycy, czy lekarze, jeśli będą z szacunkiem, miłością i w prawdzie odnosić się do innych ludzi – już będą uczestniczyć w tworzeniu tych struktur dobra, a o to przecież nam chodzi. Oni będą oddziaływać na innych i to się będzie szerzyć.

Aby tę misję dobrze pełnić, uczelnia musi mieć dobrych profesorów.
– Od początku dbaliśmy o to, aby u nas wykładali mistrzowie, którzy są ludźmi wykształconymi, mądrymi, inteligentnymi, ale także wierzącymi i dającymi świadectwo życia moralnego. Słowa pouczają, a przykłady pociągają. Wiedza kształci, ale przykład buduje. Nasza kadra to świadkowie prawdy, bo tylko świadectwo oddziałuje na innych. Młodzi ludzie rozpoznają z łatwością, kto jest autentyczny, a kto tylko udaje. My nie chcemy tych, co udają, dlatego nasza kadra to wyjątkowe grono profesorów – autorytetów.
   Tutaj też zauważmy, że nie ma nic bezkosztowo. Prowadzenie Akademii wymaga środków. A nasze środki pochodzą od ludzi – od Rodziny Radia Maryja. Gdy ktoś daje pieniądze na działanie jakiejś placówki, to decyduje o tym, co ona robi. My nie mamy pieniędzy z grantów rozmaitych ładnie się nazywających fundacji. One by chętnie nam je dały, ale wymagałyby, byśmy mówili i uczyli tego, co one chcą – czyli niebezpiecznych i zideologizowanych treści. Niestety, wiele uniwersytetów, dawniej bardzo dobrych, mających wspaniałe tradycje, dziś ulega i głosi w swoich murach ideologie. My tego nie chcemy. My chcemy być wolni w naszej wierze, rozumie i miłości do Ojczyzny. Niech wśród tego zalewu rozumowej pustki jeden na stu absolwentów szkół wyższych będzie dobrym dziennikarzem i prawym człowiekiem. To już jest coś! To jest fundament, na którym można budować. Wsłuchać tu musimy się w słowa hetmana Jana Zamoyskiego: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.
    Polska się nie odrodzi, jeśli nie będzie u nas dobrych mediów po prawej stronie. Trzeba zawalczyć o młodych ludzi, by byli rozumni. Dlatego dziękuję wszystkim, którzy nas wspomagają. Oni uczestniczą w wielkim dziele kształcenia i wychowywania kolejnych pokoleń Polaków. Bóg im zapłać za to. Oby ich przykład był inspirujący dla innych, szczególnie dla tych, co mają odpowiednie środki i którym zależy na przyszłości kraju.

W wyborze uczelni warto, by młodzi ludzie oparli się na radzie rodziców i dziadków?
– Rodzicom nie powinno być obojętnie, do jakiej szkoły idą ich syn lub córka. To, jakich na swojej drodze spotka mistrzów, może zaważyć na ich przyszłości, na postawie, jaką będą mieć w życiu dorosłym. Czy przez studia chcemy dzieciom zapewnić tylko dyplom? Czy chodzi tylko o „wykształcenie”? Czy nie chodzi o kształtowanie charakteru – o to, jakim człowiekiem będzie absolwent danego kierunku studiów? Zastanówmy się nad tym. Wybierzcie dla dzieci jak najlepszą przyszłość i jak najlepsze – bo oparte na wartościach – studia. Młodzi nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, jak ważna jest decyzja o wyborze uczelni. Dlatego istotne są głos rodziców i doradztwo dziadków. Nie bójcie się w naszych domach zabierać głosu. Wskażcie odważnie wartościowe miejsce. Nie gońcie za popularnymi, może modnymi studiami, ale wybierzcie dobre wykształcenie. Dzieci trzeba posyłać do mistrzów, którzy nie tylko dają wiedzę i informacje, ale także są przykładem życia duchowego, intelektualnego i moralnego.

Młodzi ludzie, wybierając uczelnię, kierują się także tym, jakie kompetencje daje uczelnia. Czym na rynku pracy wyróżniają się absolwenci AKSiM?
– To, że się wyróżniają, potwierdzają przykłady. Wielokrotnie pracodawcy zwracali się do mnie z zapytaniem o absolwentów naszej uczelni. Oni są oczekiwani na rynku pracy. Pracodawcy chcą mieć pracowników uczciwych, porządnych, a w dziedzinach, jakie studiowali – fachowców.
    To są dobrzy dziennikarze, którzy nie chcą powtarzać tego, co mówią inni. Oni wiedzą, że prawdy trzeba poszukiwać samemu i przekazywać przez media tylko rzetelne treści. Tym się wyróżniają i za to są cenieni. To są ludzie oddani pracy, którą podejmują, są zaangażowani, gotowi do wyrzeczeń.
   Dziś nasi absolwenci pracują w wielu dziedzinach, nie tylko w mediach, i są szanowani za uczciwość i kompetencje. Umierając, mama Stefana Wyszyńskiego powiedziała do niego: „Ubierz się w cnoty, w dobro”. On to uczynił. Dziś błogosławiony Prymas Tysiąclecia jest dla nas przykładem dobrego, mądrego i odważnego życia, w którym stawiał czoło całemu systemowi zła. On jest nam dany na dziś jako wzór. I my za nim chcemy iść, chcemy naszych studentów ubierać w cnotę, czyli w stałą dyspozycję do czynienia dobra. Cnota jest aktualnie wyśmiewana przez marksistów. A my właśnie w oparciu o wartości chcemy zakotwiczyć życie naszych studentów w cnotach. To im się przyda i w pracy, i w życiu rodzinnym.

Czy Ojciec bywa wśród studentów AKSiM i zna ich osobiście?
– Wśród studentów bywam i wielu znam osobiście. Rozmowa ze studentami to radość. Lubię wśród nich bywać nie po to, by pouczać, ale po to, by od nich czerpać! Ileż w nich jest siły życia, radości i patrzenia w przyszłość z nadzieją. Czasami podąża człowiek na uczelnię przygnieciony codziennością i trudami, a po spotkaniu ze studentami wychodzi z nadzieją w sercu. Kontakt z młodymi to jak powiew wiatru w żagle, to siła, którą oni się dzielą.
   Powiem krótko: studenci AKSiM to wspaniali młodzi ludzie, których przygotowujemy do budowania Polski silnej wiarą!

Za nami rekolekcje wielkopostne 2026

Trwa rekrutacja na kolejną edycję studiów podyplomowych Dziedzictwo myśli Jana Pawła II

Jan Paweł II wołał 10 czerwca 1979 r. na krakowskich Błoniach:
Zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością – taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na Chrzcie Świętym – abyście nigdy nie zwątpili…

To przesłanie największego z rodu Polaków pozostaje wciąż aktualne, dlatego po raz czwarty Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu zaprasza na kolejną edycję jedynych w Polsce studiów podyplomowych Dziedzictwo myśli Jana Pawła II. Również i tym razem na prośbę Słuchaczy studia te  będą dostępne także w formie kursu dla osób zainteresowanych głównymi treściami nauczania św. Jana Pawła II.

Zajęcia obejmują usystematyzowaną prezentację myśli papieskiej oraz jej odniesienie do współczesnych tematów życia eklezjalnego i społecznego. Nie zabraknie zagadnień dotyczących relacji Kościoła do polityki, narodu, państwa, kultury, pracy, gospodarki, języka i sztuki. Zajęcia odbywają się na dwa sposoby: podczas zjazdów w Toruniu oraz w formie on-line.

Wykłady prowadzą wybitni znawcy nauczania największego z rodu Polaków, z Polski i z zagranicy, a także świadkowie jego życia i świętości. Między innymi: postulator procesu beatyfikacji i kanonizacji Jana Pawła II – ks. biskup Sławomir Oder, ks. prof. Waldemar Chrostowski, ks. prof. Robert Skrzypczak, ks. prof. Jan Machniak z UPJP II z Krakowa, ks. prof. Paweł Bortkiewicz, ks. prof. Zygfryd Glaeser, ks. prof. Andrzej Anderwald, o. prof. Zdzisław Kijas, prof. Mieczysław Ryba, przedstawiciele Ruchów i stowarzyszeń kościelnych..

Serdecznie zapraszamy!

Szczegółowe informacje znajdą Państwo tutaj,   tel.: 56 650 40 12.